Discussion about this post

User's avatar
Symeon's avatar

Niezbyt ergonomiczne stanowisko pracy w tym letnim gabinecie, lepiej chyba tego nie promować ;-)

Dla mnie lato 2001 też skrywa jakąś nieuchwytną tajemnicę: byłem już dorosły, dojrzały i samodzielny (tzn. za takiego chciałem się uważać, skończyłem pierwszą klasę liceum), a jednocześnie całe to szczeniackie życie towarzyskie (które wtedy właśnie się rozpoczęło) odbywało się jeszcze w formie analogowej (nie mieliśmy komórek, a internet - przynajmniej w moich kręgach - był jedynie ciekawostką, niewiele znaczącym hobby).

Magdalaena's avatar

Ale naprawdę nigdzie nie wyjechałeś tamtego lata? Brakowało kasy?, towarzystwa?

Dla mnie lato 2001 to przykry moment, kiedy okazało się, że płacę już pełną stawkę w PKP

2 more comments...

No posts

Ready for more?